IMG_20140524_075322795_HDR

Głupi fejm

Od dłuższego czasu zastanawiałem się, czy przygotować ten wpis, czy może jednak olać sprawę i się niczym nie przejmować. Podjęcie decyzji ułatwiło mi przypadkowe znalezienie w sieci dyskusji o tym, że mam parcie na szkło i lansuję się na „króla autostopu”. Tym samym, w napływie irytacji, przygotowałem te parę słów dla wszystkich przysłowiowych, internetowych hejterów oraz tych, którzy z utęsknieniem czekali na kolejny wpis na blogu.

Czytaj więcej

wordtlo

Samotne podróże

Jedną z głównych wymówek, z powodu których część z nas boi się podróżować, jest brak towarzysza. Różnego typu strony, fora i grupy, przed sezonem wakacyjnym są dosłownie zasypywane ogłoszeniami (często niemalże o charakterze matrymonialnym) informujących o poszukiwaniu kompana do niezapomnianej podróży życia. Moje rozbawienie zawsze wzbudzają marzycielskie opisy wspólnych zachodów słońca, zwariowanych przygód, odkrywania kultur i poznawania niesamowitych ludzi w czasie tygodniowej podróży do Hiszpanii z powrotem. Smutna prawda jest taka, że dość często kończy się zupkach chińskich, utknięciu na stacjach benzynowych, deszczu, tanim winie przywiezionym z Polski i różnicach zdań na wielu płaszczyznach.

Czytaj więcej

Wyniki konkursu

Pierwszy konkurs na „Autostopem przez życie” zakończony! :)

Wygrały następujące historie:

Zuzia Brwczyk:

Historia dotyczy mojej pierwszej podróży autostopem podczas tegorocznego Wyścigu Autostopowego Poznań – Amsterdam. Muszę dodać, że wzięłam w nim udział po przeczytaniu większości wpisów na Twoim blogu (nie zamierzam się przymilać, mówię jak było;) Po oficjalnym otwarciu, na które ledwo wstałyśmy (megakac) trzeba było skoczyć na Półwiejską po klapki, wino i inne niezbędne rzeczy. Następnie spakować się no i koło 14:00 byłyśmy na wylotówce (tak bardzo wyścig), gdzie spotkałysmy sporo ludzi, którzy czekali tam już od 10:00;) Szczęście nie dopisywało, więc dopiero o 18:00 wyruszyłyśmy z Panem Władkiem i Rudym, którzy jechali do Hannoveru do pracy.

Czytaj więcej

Wideo Sponsorowane: Nie ma to jak Internet

dogsKiedyś to byli podróżnicy! Bez Internetu, telefonów komórkowych, czy GPSa. Wystarczał im telegram raz na miesiąc i mapy rysowane ołówkiem, na kolanie, na podstawie informacji od lokalnych mieszkańców okolicy. A teraz? Teraz, to już nie to samo. Prawie każdy podróżuje z telefonem i cyfrowymi mapami. Ba! Teraz każdy stara się mieć dostęp do sieci.

Czytaj więcej

wpis

Przygotowania do wyprawy – czas start

Jednym z najczęściej zadawanych mi przez Was pytań na spotkaniach, jest pytanie o czas przygotowań do podróży. Przed pierwszą poważną podróżą, gdzie koszty,  jak na studenta, były już dość wysokie, poświęciłem około dwóch miesięcy. Wtedy jednak miałem odłożone zdecydowanie za mało pieniędzy i bawiłem się w szukanie sponsora. O tym możecie poczytać tutaj. Rok temu, przed wyprawą do Azji, połowę potrzebnej kwoty zaoszczędziłem, a drugą zebrałem dzięki portalowi Polak Potrafi, który opiera się na crowdfoundingu.

Teraz rozpoczynam przygotowania do następnej podróży. A od czego? Od zarobienia na to pieniędzy.

Czytaj więcej