Archiwa tagu: jak jezdzic autostopem

Dzien 6 – Pierwsze spotkanie

Na poczatku myslalem, ze bede musial wstac i wyjsc razem z Artem, bo przeciez mialem jego klucze od domu. Na szczescie rano powiedzial, ze moge je po prostu wrzucic do skrzynki pocztowej. Dalo mi to dodakowa godzine na spakowanie i przejrzenie wszystkich rzeczy, ktore mialem przygotowane na spotkanie z dziecmi.

Z domu wyszedlem dopiero o 9 rano i podekscytowany ruszylem na dworzec, gdzie mialem spotkac sie z dziewczynami z Domu Marii. Byly punktualnie, wiec mielismy troche czasu, zeby kupic cos na droge, bo podroz pociagiem miala trwac 1,5h. Zaszedlem wiec do miejscowego kiosku i kupilem tajemnicze trojkatne bulki, ktore widzialem juz wczesniej, ale jakos nie mialem okazji ich kupic. Niebo w gebie! Ktos w koncu wpadl na genialny pomysl, zeby polaczyc bulke z dobrym pulpetem w stylu babci. Od tego dnia kupuje je jak tylko moge. bo sa i tanie i smaczne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przed samym pociagiem wszyscy mnie ostrzegali, jako mialby to byc autentyczny relikt przeszlosci, a w rzeczywistosci prawie sie nie roznil od gdanskich SKMek.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W trakcie jazdy zaczalem wypytywac Masze, jak dokladnie ma wygladac spotkanie z dziecmi, ale niespecjalnie potfila mi odpowiedziec. Z tego co zrozumialem, miala byc to jedna z alternatywnych opcji spedzania przez dzieci czasu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gdy dojechalismy na miejsce okazalo sie, ze trzeba jeszcze podjechac 20km taxi, ale jak na autostopowicza przystalo, tego juz niezdzierzylem i powiedzialem, ze jedziemy autostopem. Bylo nas w sumie troje, w tym dwie dziewczyny, trasa prosta, wiec stwierdzilem, ze bez problemu zdarzymy na czas. Mialem racje, bo ledwo doszlismy na wylotowke, gdzie zdjalem plecak,a juz sie zatrzymalo auto i w osrodku bylismy 15 min pozniej.

Sam osrodek mnie zaskoczyl. Ladne, drewniane domki, ze schludnymi wnetrzami, nijak wspiywal sie w moja wizje osrodka dla dzieci pokrzywdzonych przez los. Z drugiej strony tez nie wiem czemu oczekiwalem zdezelowanego miejsca, gdzie nikt by nie chcial spedzac wakacji.

Gdy tylko weszlismy, dokola nas zaczela biegac gromadka dzieciakow, pospieszajaca nas, bo zaraz miala sie zaczac ceremionia przydzielania do rodzin. O co chodzi? Otoz pracownicy i wolontariusze  osrodka maja za zadanie uczyc dzieci funkcjonowania rodziny. W 4 rodzinach, lwach, sloniach, zyrafach i zebrach, kazdego dnia ktos pelnil inna funkcje. Od pracownikow dowiedzialem sie, ze bezdomne dzici rzeczwiscie zniknely z ulic, bo rzad wprowadzil nowe rozwiazania adopcyjne i przeznaczl duze srodku na domy dziecka. Oczywiscie otworzylo to sciezke do nowych problemow jakimi jest wykorzystywanie dzieci czy handel nimi, ale ponoc i tak jest duzo lepiej. Od kiedy wprowadzono zmiany, raz do roku moga sobie pozolic na wyjad wakacyjny dla dzieci na 2 tygodnie, gdzie wczesniej bylo to nierealne.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tak czy inaczej najwiekszym problemem jest wciaz brak silnych wiezi rodzinnych, ktory przeklada sie na czeste podrzucanie dzieci do domow dziecka, pozostawianie ich w szpitalach czy tez na ulicy. Dlatego wlasnie tak wielki nacisk kladzie sie na nauczenie dzieci jak powinny sie zachowywac w konkretnej roli.

Po ceremonii przydzielania do rodzin okazalo sie, ze w sumie nikt mnie nie uwzglednil mnie w grafiku i sam musze sie jakos zaprezentowacv dzieciakom. Dla mnie spoko. W trakcie obiadu. CO?!

W jaki sposob przykuc uwagle wyglodnialych dzieci w wieku 9-15 lat podczas obiadu? Ja swiata nie widze jak jestem glodny i jem, a w ich wieku nie jadlem tylko pochlanialem wszystko co bylo pod reka. Wszyscy zaczeli mnie pospieszac, a ja zdezorientowany stoje z pocztowkami w rekach i nie mam koncepcji co robic. W koncu tak sie zirytowalem, ze mam gadac jak atrakcja obiadowa dla wszystkich, ze stwierdzilem, ze jak nia juz zostalem, to zrobie takie wejscie, zeby sie wszyscy opluli poczas jedzenia.

Szybko pobieglem do plecaka po pilki przedstawiajace ziemie, ktore kupilem przed wyjazdem i bylem gotowy. Stanalem na srodku rozgadanych, pochlaniajacych wszystko dzieciakow, spojrzalem na Sierotke Marysie, ktora miala mnie tlumaczyc i wzialem gleboki oddech. „Jak ktos sie nie opluje, to uznam to za osobista porazke” - pomyslalem i doslownie ryknalem z calych sil - „PRIVIET! (kto mnie zna, ten wie, ze mam naprawde bardzo donosny glos)Dobra, opluli sie. Nie wszyscy, ale zdecydowana wiekszosc, w tym jedna dziewczynka, ktora wygladala jakby miala sie zaraz rozplakac.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Punkt pierwszy – „Przyciagnac uwage” - wykonany.„Kto wie co to jest?”  - zapytalem wskazujac na jedna z pocztowek. Masza nawet nie musiala tlumaczyc, zrozumieli. „Odkrytka!”, padla odpowiedz z tlumu. Spojrzalem w tamta strone i zobaczylem mniej wiecej 12letniego chlopca, ktoremu po sekundzie rzucilem pilke jako nagode. Miedzy stlami rozszedl sie szmer zainteresowania. Punkt drugi - „Zainteresowac” - wykonany. „Brawo! A teraz Czy Polska graniczy z Rosja?”. Nie musieli wiedziec, mogli strzelac i o to chodzilo. Widzialem, ze dziewczynka, ktora wczesniej wygladala jakby miala sie rozplakac, tez cos krzyknela, wiec rzucilem pilke w jej strone. Punkt trzeci - „Stworzyc wrazenie, ze kazdy moze cos wygrac” - wykonany. Dzieciaki byly moje. Powiedzialem jeszcze, ze ludzie z Polski napisali do nich pocztowki i jak ktos chce taka dostac, to zapraszam do siebie po obiedzie. Amen. Zrobilem co w mojej mocy i bylem z siebie zadowolony.

Jednak po obiedzie bylem troche przybity, bo okazalo sie, ze w tym samym czasie byl mecz pilki noznej pomiedzy rodzina sloni i lwow, wiec wiekszosc poszla wlasnie tam. A ja? Rozsypalem wszystkie pocztowki na stole i usiadlem czekajac. Zadzialalo.

Na poczatku niesmiale spojrzenia, pozniej ciekawosc, az w koncu wybrzydzanie. Stalo sie cos czego nie przewidzialem. Na poczatku przyszlo 7 chlopcow w wieku 10-14 lat i zaden nie chcial odpisac dziewczynie, bo „dziewczyny sa bleeee i nie umieja grac w pilke”. W koncu udalo sie wyszukac pocztowki od chlopcow, ktorych jest malo (90% pocztowek jest od dziewczyn) i wzieli sie za pisanie i malowanie . Normalnie patrzylem i nie wierzylem. Pisza! I pytaja co pisac! „Jaki jest ten ktos kto napisal? I co pisac, zeby mnie polubil?”. Najwiekszy dylemat jednego chlopca, to czy napisac, ze jest fanem Barcelony czy Realu Madryt, bo lubi oba, ale wie, ze tak nie wolno.

Pewnie czytaja, to osoby, ktore dostana odpowiedzi na pocztowki, dlatego naprawde mocno Was prosze – odpowiedzcie na nie. Patrzac z jaka zawzietoscia i radoscia dzieci odpisywaly, zdalem sobie sprawe, ze wyslanie pocztowki , wiaze sie z duza odpowiedzialnoscia, bo to cos wiecej niz tylko zwykla karta. To male przeslanie dla dzieci, ze gdzies tam daleko sa ludzie, ktorych mimo ogromnej znieczulicy swiata, poruszaja problemy innych. Tymi “innymi” sa wlasnie dzieci, ktore wychowaly sie bez rodzicow, czesto na ulicy  w poczuciu, ze nikogo nie obchodza. Ten prosty gest, na ktory sie zdecydowaliscie poprzez wyslanie pocztowki, daje im poczucie, ze jednak moze tak nie jest. Ze moze jednak jest szansa, ze bedzie zycie bedzie radosne I beztoskie nie tylko w te dwa tygodnie w roku. Proste gesty takie ten daja im nadzieje, ktora czesto jest woda na mlyn naszego zycia. Dlatego jeszcze raz Was prosze – nie olewajcie i odpiszcie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W sumie z dziecmi spedzilem 5h odpisujac na pocztowki i wtedy juz zdecydowalem, ze czas sie pakowac i ruszac w rase. Pozegnalem sie, spakowalem klamoty i wraz z Masza wsiedlismy do auta, ktore zawiozlo nas do miasta. Masza wysiadla na dworcu, a ja poprsilem kierowce, zeby podrzucil mnie na wylotowke.

I znowu stoje na trasie. Plecak obok mnie, slonce mi w oczy,a ja z szerokim usmiechem, wyciagam reke i lapie. Lapie stopa z poczuciem zrobienia czegos naprawde fajnego i najzwyczejniej w swiecie pieknego w swojej prostocie. Usmiecham sie sam do siebie i po chwili zatrzymuje sie auto, a kierowca pyta – “Dokad?”,“Na Wschod!” – odpowiadam ladujac plecak do srodka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA