2015 · Autostopem przez życie

500 dol vs. ubezpieczenie

← Wszystkie wpisy

Każdy z nas wie, że z przygotowaniem do podróży bywa różnie. W zależności od charakteru, rodzaju podróży, podejścia do życia, świata i generalnie rzecz ujmując naszego „widzimisię”, planowanie bierzemy na serio lub kompletnie olewamy. W skrajnych przypadkach planujemy każdy dzień, nocleg, zabytek, atrakcję i wydany grosz, albo idziemy w drugą stronę a nasz dewizą jest hasło – „Spontan ponad wszystko”.

Jednak w przypadku obu skrajnych podejść oraz wszystkich konfiguracji znajdujących się pomiędzy nimi jest rzecz, którą powinien mieć na uwadze każdy, czyli ubezpieczenie w podróży.

Ubezpieczenie w podróży po Europie

Wybierając się w podróż autostopem po Europie, większość rozważnych osób bierze pod uwagę różne niebezpieczeństwa z tym związane. Kto już wcześniej jeździł, to wie, że te najbardziej demonizowane tj. kierowca morderca, gwałciciel, terrorysta są chyba najrzadziej spotykane. Dużo bardziej upierdliwe, a czasem również niebezpieczne są takie, które równie dobrze mogą nas spotkać w domu. Ból zęba, niekończące się zatwardzenie lub biegunka, zapalenia spojówek, złamany palec lub kończyna. To najlżejsze, z którymi przy zaciśniętych zębach, pośladkach lub powiekach możemy sobie poradzić i na wariata wracać do kraju. Gorzej, jeśli wypadek będzie nieco bardziej nagły i bolesny. Przykładów tutaj może być cała masa. Począwszy od naprawdę solidnego zapalenia czegokolwiek, przez potrącenie, wypadek, upadek, czy utrata przytomności z niewiadomych przyczyn. Każdy z wypadków, zarówno tych lżejszych jak i cięższych, ma jeden wspólny mianownik – wydarzył się poza granicami kraju.

Tanie podróżowanie a polisa ubezpieczeniowa.

Większość osób jadących w podróż autostopem, rusza w nią przede wszystkim dlatego, że jest tanio i możliwie najbardziej chce się ciąć koszty, ale czy powinniśmy na tą listę wciągać ubezpieczenie? Zdecydowanie nie. Zwłaszcza, jeśli mówimy o podróży autostopem po krajach Europy, gdzie w większości z nich służba zdrowia nie należy do najtańszych. Wprawdzie możemy ryzykować i jechać w podróż bez ubezpieczenia, ale na moje jest to kuszenie losu. W czasie swoich podróży, wielokrotnie nasłuchałem się o przypadkach, w których ktoś złamał rękę, czy nogę, a na pogotowiu mu powiedzieli, że skoro nie ma ubezpieczenia, to ma wrócić z 500 euro w gotówce. Nie życzę nikomu, żeby w takiej sytuacji biegał po bankomatach lub co gorsza – nie miał na koncie wystarczającej ilości gotówki.

Paulina po wizycie w szpitalu. Szczęśliwa, bo dzięki ubezpieczeniu nie wydała ani grosza :)

Paulina po wizycie w szpitalu. Szczęśliwa, bo dzięki ubezpieczeniu nie wydała ani grosza :)

Jakie ubezpieczenie wybrać?

Z ubezpieczeniem trochę jak z wykształceniem – nie musi być pełne, ale warto. Przed wyborem jakiegokolwiek trzeba przede wszystkim  racjonalnie odpowiedzieć sobie na pytania – czego potrzebuję i co oczekuję dostać w zamian? Jednak to co skutecznie utrudnia wybór odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej, to ich ilość na rynku.

W Polsce funkcjonuje obecnie kilkadziesiąt firm ubezpieczeniowych oferujących bez mała około tysiąca różnych, często spersonalizowanych polis. Teoretycznie najrozsądniejszą opcją byłoby obejrzenie strony każdej z nich oraz spisanie sobie wszystkich warunków umowy, ale to zajmuje sporo czasu i łatwo się pomylić. Drugą opcją, nieco łatwiejszą jest przejście się do pośrednika, który pewnie zarobi wybierając „najlepszą” ofertę, ale to już inna bajka. Na szczęście w takich przypadkach dość często naprzeciw naszym problemom wychodzi Internet.

Weźmy na przykład dwutygodniowy wyjazd autostopem na wakacje. Do Chorwacji,  jak to miało miejsce w przypadku mojego pierwszego wyjazdu stopem. Podróżuję odpowiedzialnie, więc zawsze przed takim wypadem się ubezpieczam. Najłatwiejszym rozwiązaniem jest ubezpieczenie podróży na wakacyjnapolisa.pl. Wystarczy, że wejdę na stronę i wypełnię swoje preferencje, wiek oraz kierunek podróży, a pojawiają się opcje ubezpieczeń. Osobiście nie planuję uprawiać sportów ekstremalnych, czy też wysokiego ryzyka, więc wystarczyłaby mi opcja za 34zł, która pojawia się na samym początku propozycji. Tym samym za cenę kilku piw oszczędzam sobie stresów gdyby coś się stało.

tabelka1

Czy warto kupić ubezpieczenie na podróż?

Wiem, że nieprzekonanych nic nie przekona tak, jak wypadek w trakcie podróży i konieczność opłacenia kosztów leczenia z własnej kieszeni, ale mimo to zachęcam do zapoznania się z ofertami ubezpieczycieli. Najtańsze polisy o standardowym zakresie (obejmują koszty leczenia + NNW + obejmujące okres miesiąca) zaczynają się od niecałych dwóch złotych za dzień. Warto też wiedzieć, że minimalną bezpieczną sumą gwarantowaną kosztów leczenia jest 20 000 EUR. Trzeba również pamiętać konieczności ubezpieczenia sportów ekstremalnych i podwyższonego ryzyka, jeśli zamierzamy takowe uprawiać, czy podejmować. Dodatkową zachętą wykupywania ubezpieczenia na podróż po Europie może być fakt, że jest mnóstwo zniżek dla studentów oraz osób do 25 roku życia.

Strzeżonego Pan Bóg strzeże, więc przed kolejnym wyjazdem polecam się zastanowić nie tyle co „Czy opłaca się kupować ubezpieczenie?” a raczej „Jakie ubezpieczenie wybrać?”.

*wpis sponsorowany

Komentarze (12)

Komentarze przeniesione z archiwum bloga.