2013 · Autostopem przez życie

7 cudów świata

← Wszystkie wpisy

Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile razy zaczynałem ten wpis i ile czasu zajęło mi jego napisanie. Zastanawiałem się czy opisać powrót do domu, czy spotkania z bliskimi czy może rzeczy, które mnie tak niesamowicie ucieszyły po powrocie, a może po prostu moje przemyślenia. Ale w końcu postanowiłem, że żeby się lepiej przygotować do ostatecznego podsumowania, to potrzebuję jeszcze trochę czasu. Nie mniej jednak opiszę Wam pewną historię, którą opowiedziała mi Stef, gdy jechaliśmy jedynym, wspólnie złapanym stopem. Wprawdzie nieco ją pozmieniałem i po angielsku brzmi lepiej, ale sens pozostaje ten sam.

"Grupę studentów, poproszono o zrobienie listy 7 cudów świata. Mimo małych różnic, podliczono, że najwięcej głosów otrzymały:

1) Piramidy w Egipcie 2) Taj Mahal 3) Machu Picchu 4) Koloseum 5) Bazylika Świętego Piotra w Rzymie 6) Wielki Mur Chiński 7) Kanał Panamski

Jednak podczas dyskusji nauczyciel zauważył, że jedna z uczennic nie oddała kartki, więc zapytał ją czy miała problem z wybraniem tych siedmiu pozycji. Zmieszana odpowiedziała: -"Tak, trochę. Nie mogłam się zdecydować, bo było jest ich tak wiele" Nauczyciel uśmiechnął się tylko i zachęcającym głosem powiedział: - "Powiedz nam jakie masz propozycje, a może wspólnie uda nam się pomóc.

Studentka odłożyła długopis, wyprostowała się na krześle i niepewnie zaczęła czytać. - "Myślę, że siedmioma największymi cudami świata są:

1) Zmysł wzroku 2) Zmysł słuchu 3) Zmysł dotyku 4) Zmysł smaku 5) Uczucia 6) Śmiech 7) Zdolność do kochania

Gdy skończyła, w sali zapadła grobowa cisza."

Historia jest prosta i przerysowana, ale oddaje to co jest najważniejsze w podróżach. Świat nie jest piękny, bo człowiek coś zbudował. Świat jest piękny, bo mamy możliwość jego doświadczania. Oczywiście, te tak zwane "cuda świata" trzeba w życiu zobaczyć, bo są fascynujące i robią wrażenie, ale z czasem zaczynamy zwracać uwagę na inne aspekty podróżowania. Rzeczy, które są zwyczajne i które bierzemy za oczywistość, są tak naprawdę cudowne, wyjątkowe i to właśnie je musimy nauczyć się zauważać.

Z podróży na pewno wróciłem mądrzejszy, ale czy nauczyłem się czegoś nowego, to czas pokaże. Podróż, z której dopiero co wróciłem dała mi motywację do rozpoczęcia prawdopodobnie kolejnego etapu w moim życiu, ale prawda jest taka, że to to co gwarantuje sukces, to zdrowe i dobrze wypracowane nawyki, a nie słomiany zapał.

Wiele widziałem i wiele słyszałem. Wiele poczułem oraz wiele przeżyłem, ale rzeczy, które są najważniejsze widzi się sercem, bo są niewidoczne dla oczu. W głowie zostaną mi setki, jeśli nie tysiące, wspomnień z każdego dnia, ale to co zapadało mi w pamięć najbardziej, po każdej kolejnej podróży autostopem, po każdym kolejnym trzaśnięciu drzwiami w aucie czy zaproszeniu do domu, to fakt, że ludzie są z natury dobrzy. Jedyne, czego nam w życiu trzeba trochę więcej, to zwykłego prostego uśmiechu i solidnego przytulenia

No i na koniec prosto i krótko.

Często słyszę, że nie wytrzymam w domu, bo podróżników ciągnie na trasę. Niestety smutna prawda jest taka, że życie w podróży jest dużo prostsze niż na miejscu, w domu. W podróży martwimy się tylko dniem obecnym, a w życiu codziennym dochodzą obowiązki, plany na przyszłość i odpowiedzialność.  Jasne, można pozostać wiecznym dzieckiem i wypiąć się na schematy "które narzuca nam społeczeństwo", ale nie jestem jedną z tych osób. Wprawdzie nie wyobrażam sobie siebie w biurze do końca życia, ale miło by mi było gdybym w końcu znalazł porządną pracę. Moje marzenie? Praca związana z pisaniem, podróżami lub po prostu wymagająca kreatywnego myślenia, a nie powtarzania w kółko tych samych czynności i schematów. Ale to spokojnie,bo póki co muszę ogarnąć uczelnię, zdjęcia i prezentację, a za szukanie pracy wezmę się za tydzień, jak już nacieszę się rodziną, bliskimi, znajomymi i tym cudnym Gdańskiem, który mimo korków na Słowackiego, smrodu od wysypiska Szadółkach i tłoku o poranku w SKMkach jest miastem, które kocham, bo "tam dom Twój, gdzie serce Twoje". A moje jest właśnie w Gdańsku.

Komentarze (8)

Komentarze przeniesione z archiwum bloga.