Ostatnie dni to kumulacja dość ważnych wydarzeń. Primo - obroniłem licencjat na piątkę (mimo tego, że do końca pozostałem cwaniakiem.Tutaj polecam moją wypowiedź dot. studiów w TVP Gdańsk min. 13.00). Oprócz tego moja siostra wyprawiała 18stkę. Za równo pierwsza jak i druga okazja wiązały się ze świętowaniem w iście polskim stylu. Dodatkowo musiałem odmalować pokój i przygotować mieszkanie na przyjazd trojga nowych współlokatorów. I to wszystko w ciągu 4 ostatnich dni. Nie mniej jednak zabrałem się już za solidną powtórkę rosyjskiego i mam mocne postanowienie przyswajać dziennie 50 nowych słówek. Ambitnie, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy.
Kolejna sprawa to wizy. Wszystkie już są i paszport będzie u mnie w poniedziałek. W tym miejscu serdecznie dziękuję firmie Wiza Center i Panu Tomaszowi Olejniczakowi, którzy zgodzili się wyrobić wszystkie wizy "po kosztach".
Do wyjazdu zostały już tylko dwa tygodnie, więc wziąłem się również za wysyłanie zapytań na Couchsurfingu i jestem mile zaskoczony. Do tej pory dostałem odpowiedź na każde zapytanie i mam już załatwione noclegi w Lwowie i Kijowie, a w najbliższych dniach będę ich szukał w Odessie i na Krymie.
Jeszcze z serii ciekawostki. Sporo osób mnie prosiło o wrzucenie artykułu, który ukazał się w dzisiejszym wydaniu Dziennika Bałtyckiego, dlatego zdjęcie wywiadu znajdziecie w zakładce "Media".
Od wczoraj zabrałem się również za zgłębianie tajemnic kamery i aparatu. Jutro jeszcze tylko ostanie porządki w papierach, ostateczne decyzje co kupować,a co sobie odpuścić i od poniedziałku rozpoczynam ostateczne kompletowanie sprzętu.


Komentarze
Pod tym wpisem nie ma jeszcze komentarzy.
Komentarze przeniesione z archiwum bloga.