Istny Sajgon! Zacząłem zbieranie w pokoju wszystkich rzeczy, które biorę ze sobą na wyprawę i mam dwa poważne zmartwienia.
1) Jak ja to wszystko zmieszczę? 2) Jak ja to uniosę i wejdę z tym na blisko 6000m n.p.m.?
I jak to zwykle bywa przy pakowaniu, nie mogę znaleźć dość ważnych rzeczy (aktualnie przetrząsam dom w poszukiwaniu karty z ubezpieczeniem ISIC) Oprócz tego, odwiedziłem dzisiaj Centrum Chorób Tropikalnych i zaszczepiłem się na błonicę, tężec, krztusiec i dur brzuszny, czyli tak naprawdę wszystkie ważniejsze szczepienia zalecane przed wyprawą na Bliski Wschód. Oczywiście nic za darmo, ale warto chociaż by dlatego, że jest to inwestycja długoterminowa. Dodatkowo po konsultacji z lekarzem, dostałem również receptę na leki przeciwko malarii, która występuje w Iranie.
Z nowości - patronat nad projektem "Miłość, szczęście i marzenia" objął portal "Nasze Miasto Gdańsk", a w poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej" pojawi się artykuł o projekcie i tegorocznej podróży; )
Za 43h ruszam!!!


Bardzo bym chciała zobaczyć jaką trasę obrałeś.
Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę. Ja ruszam dopiero pod koniec sierpnia :)
Będę śledzic bloga :)