I oto wróciłem i dopadły mnie jakże wciągające sprawy związane ze studiami, pracą (a raczej jej poszukiwaniem) i nadrabianiem zaległości towarzyskich. Tym samym przeleciał mi miesiąc od powrotu.
Blog sprawdził się w sumie w 100%. Nie spotykam się już z pytaniami "Jak było?", ani "Opowiedz coś ciekawego!". Zarówno znajomi jak i rodzina czytali bloga, więc jedyne co mi pozostało, to wysłuchiwać "Podziwiam", "Super wyprawa" itp. Jako, że skromny ze mnie chłopak, to po prostu za każdym razem nie dość, że jestem zmieszany to jeszcze się czerwienię.
Tak jak obiecałem - koniec podróży wcale nie oznacza końca bloga. De facto stworzyłem go na potrzeby projektu "Miłość, szczęście i marzenia", który realizowałem w podróży, ale jak wiecie szczęśliwie ocalały tylko dwa przypadkowe wywiady, które przeprowadziłem w Rosji i Iranie.
Pierwszym jest wywiad z 89-letnim przewodnikiem na Kaukazie. Nagrałem go już po zejściu z Elbrusa, gdzie rozbiłem się nad potokiem, żeby w końcu po 4 dniach się wykąpać. Po kąpieli wziąłem się za konsumpcje melona, którego kupiłem po drodze, a że nie byłbym w stanie zjeść go sam, to podzieliłem się z owym przewodnikiem. Tym samym nawiązała się rozmowa, która trwała ponad 3 godziny. Niżej fragment jego wypowiedzi na pytanie czym jest dla niego miłość, szczęście i marzenia.
Drugi zachowany to wypowiedź podróżnika z Czech nt. podróżowania autostopem. Michała spotkałem w Yazd - jednym z najstarszych miast na świecie. Gdy okazało się, że od ponad roku podróżuje autostopem po Azji, postanowiłem przeprowadzić z nim wywiad.
W najbliższym czasie przygotuję kolejny wpis, gdzie zamieszczę więcej filmików z poszczególnych krajów.
Tymczasem czekają na mnie sprawozdania dla patronów medialnych oraz umawianie się ze szkołami na prezentacje z podróży, aby zachęcić młodych do podróżowania w ten sposób i realizacji swoich marzeń w dość tani sposób.


Komentarze (2)
Komentarze przeniesione z archiwum bloga.