2012 · Autostopem przez życie

Wyprawa na wschód nie jest tania.

← Wszystkie wpisy

Dzisiaj podliczyłem ile wydałem i powiem szczerze - zabolało.

  1. wizy - 1277 zł
  2. kamera cyfrowa - 1700 zł
  3. blog - 100 zł
  4. ubezpieczenia - 200 zł
  5. przewodniki - 150 zł
  6. karty pamięci - 350 zł
  7. statyw - 150 zł

A przede mną jeszcze:

  1. wypożyczanie nadajnika GPS 500zł + kaucja 1200 zł
  2. zakup nowego plecaka - 500 zł
  3. bezpośrednie wydatki na życie w podróży - 2000 zł
  4. szczepienia - 300 zł

Już nawet nie liczę kosztów benzyny, jaką spaliłem, załatwiając wszystko. Miałem nadzieję na większą ilość sponsorów, ale jest jak jest i pozostaje się cieszyć z tego, co mam. Wojciech Cejrowski powiedział kiedyś, że "marzenia nie mają ceny, a bilety lotnicze i owszem. Ale niech Cię to nie zatrzymuje! Sprzedaj lodówkę i jedź!" - true story! Wszystko co zarobiłem przez ostatni rok wydam na podróż.

W najbliższych dniach wizyta w Centrum Chorób Tropikalnych (dur brzuszny i malaria), u okulisty i w Centrum Krwiodawstwa.
Btw. Jeżeli ktoś ma pożyczyć raki i czekan, które będą mi potrzebne do wspinaczki na Elbrus, to chętnie przygarnę!

Komentarze (3)

Komentarze przeniesione z archiwum bloga.