Podróże

← Wszystkie wpisy

Kaukaz i Bliski Wschód 2012

Pobudka o 9 rano, śniadanie z rodzinką i spisywanie wszystkich kontaktów oraz haseł, tak na OLYMPUS DIGITAL CAMERAwszelki wypadek. O 11  byłem już spakowany i jedyne co  pozostało do załatwienia, o pojechać do  sklepu po markery i baterie, których nie  zdążyłem kupić dzień wcześniej. Dzięki  uprzejmości Taty, stopa zacząłem łapać  aż w miejscu gdzie kończy się  Obwodnica Południowa. Znalazłem karton, pożegnałem się i zacząłem łapać. Pierwszy samochód już po 15 min. Czarne BMW. Pełen wątpliwości i lekko zdziwiony (takie auta z reguły nie zabierają autostopowiczów) wsiadam. Jak tylko otworzyłem drzwi poczułem główny powód dobrego serca kierowcy. W powietrzu unosiła się woń skislej wódki z domieszką świeżo otwartego piwa i dymu papierosowego..(czytaj dalej)

Europa Północna 2011

 I znowu kolejny rok spędzam wakacje na autostopie. Jaram się okrutnie , ale nie będę się rozwodził z wstępem tak jak rok temu. Ogólnie dzień do szałowych nie należał.Najpierw przemieszczałem się busem z Gdańska do Suwałk, do którego ledwo się zmieściłem, bo na Wschód jechały niesamowite tłumy. Mało tego - usiadłem obok starszej babuni, która już na początku podróży ściągnęła buty i niósł się niesamowity fetor.Dodatkowo siedziała za mną dwójka nadpobudliwych dzieci, które co chwile chciały w coś grać...(czytaj dalej)

Europa Zachodnia 2010

Z Gdańska wyjeżdżałem o 22.30. Brat zwiózł mnie do Wrzeszcza na pociąg i jazda do Wrocławia.Pociąg jak to pociąg w wakacje – cały zawalony i w każdym przedziale napchane ludzi. Ale idę i pcham się z tymi moimi dwoma plecakami (jeden mniejszy na klacie, a drugi 120l na plecach).W drugim wagonie nagle patrzę i nie wierzę – tylko dwie osoby, więc wskakuję. Grzecznie pytam się czy można, ale mimo całego mojego uroku osobistego i powalającej aparycji w odpowiedzi słyszę jedynie zezwalające burknięcie...(czytaj dalej)

Europa Południowa 2009

Był to mój pierwszy raz, więc nie znałem ani reguł, ani problemów, ani kwoty pieniędzy,jaką wydam. Pierwszą osobą , której się zapytałem czy chce jechać była moja dziewczyną Paulina, ale stwierdziła, że nie jest gotowa na takie wojaże. Poza tym miała już wykupioną wycieczkę autokarową.Obdzwoniłem znajomych i okazało się, że była jedna chętna.Dziewczyna , którą widziałem wcześniej raz w życiu na oczy (później okazała się moją całkiem niedaleką kuzynką) – Ula. Decyzja, że jedziemy zapadła praktycznie z dnia na dzień i już po czterech dniach umówiliśmy się we Wrocławiu, gdzie postanowiłem rozpocząć mojego pierwszego autostopowego tripa w życiu...(czytaj dalej)

Komentarze (1)

Komentarze przeniesione z archiwum bloga.