Prawie każda wyprawa miała swój pomysł — coś, co sprawiało, że nie była wyłącznie
podróżą dla siebie. Poniżej założenia każdego z projektów, z którymi ruszałem w drogę.
2014–2015 · Ameryka Południowa
Autostopem dla Hospicjum
Start wyprawy — z Prezes Fundacji Hospicyjnej, październik 2014
Idea
Tym razem bez oryginalnego pomysłu — zmiana idei. Połączenie podróży autostopem, jej opisywania i filmowania z bezpośrednią pomocą dla potrzebujących. Padło na najmłodszych w mojej małej ojczyźnie: Fundację Hospicyjną i Fundusz Dzieci Osieroconych w Gdańsku.
Jak to działało
Wyprawa do Ameryki Południowej opisywana i filmowana na bieżąco — tak jak wcześniejsze.
Każdy wpis kończył się jednym zdaniem z prośbą o wsparcie. Przy 3–7 tys. odwiedzin na wpis nawet 10 zł od czytelnika daje realną sumę.
Cel zbiórki: 100 tys. złotych.
Cel
Zamiana zasięgu bloga na konkretną pomoc — pokazanie, że podróżowanie może być czymś więcej niż spełnianiem własnych ambicji.
Pocztówki z całej Europy w rękach dzieci — AGAPE Orphanage, Birma 2013
Idea
Cały pomysł zbudowany na rzeczy tak zwykłej jak pocztówka. Kiedyś była obietnicą nadziei — dowodem, że gdzieś są miejsca lepsze niż to, w którym przyszło nam żyć. Adresatami miały być dzieci z krajów Azji, gdzie bieda i bezdomność najmłodszych to ogromny problem.
Jak to działało
Przez social media i sieć znajomych zbieraliśmy pocztówki od ludzi z całej Europy — z widokiem ich miejsca zamieszkania i krótką wiadomością dla dzieci.
Pocztówki trafiały do „głównego listonosza”, który dzielił je między kilkunastu podróżników. Każdy „listonosz”, jadąc swoją trasą do Azji, dostarczał je adresatom.
Współpraca z organizacjami pozarządowymi — one wskazywały miejsca najbardziej dotknięte problemem i były adresem zwrotnym dla dzieci bez stałego miejsca zamieszkania.
Cel
Dwa cele: szerzenie wiedzy o przemilczanych problemach współczesnego świata oraz — po prostu — uśmiech i nadzieja. Podsumowaniem miał być cykl filmów o życiu dzieci w krajach Azji.
Są wartości wspólne wszystkim ludziom — uczucia i marzenia. Każdy z nas, bez względu na kulturę, kolor skóry czy religię, ma podobne marzenia, wizję szczęścia i definicję miłości.
Jak to działało
Podczas podróży autostopem zadawałem wszystkim spotkanym ludziom trzy proste pytania: czym jest dla nich miłość, szczęście i marzenia.
Odpowiedzi rejestrowałem na filmie, a po powrocie przetłumaczyłem i zmontowałem w trzy kilkuminutowe filmy.
Trasa przez Ukrainę, Krym, Elbrus, Gruzję, Azerbejdżan, Iran, Turcję i Bałkany — jedna z najbardziej zróżnicowanych kulturowo i religijnie, jakie można wyznaczyć. Około 60 dni.
Cel
Pokazanie, że mimo dzielących nas różnic wszyscy w głębi duszy jesteśmy tacy sami, a źródłem konfliktów są niewiedza, stereotypy i brak szacunku. Projekt prezentowałem w liceach na Pomorzu.