2014–2015 · Wyprawa
Jachtostopem przez Atlantyk
Maroko, Wyspy Kanaryjskie, pierwszy sztorm i przeprawa przez Atlantyk na Karaiby.
-
2 stycznia 2015 Jachtostop – pierwsze dni Moim domem na najbliższe dwa tygodnie został jacht o lekko tandetnej nazwie „HappyHours”. Był to jacht liczący dwanaście metrów długości, kolejne… -
4 stycznia 2015 Jachtostop – pierwszy sztorm Tryb życia na łodzi wyznaczają wachty. Gdy o czwartej nad ranem zmieniła mnie Basia, poszedłem prosto do swojej koi i padłem, z marzeniem, żeby się ni… -
9 stycznia 2015 Wizyta w Maroko – Safi Kolejny dzień i kolejna wachta. Ku mojej radości rozpocząłem ją o poranku w przyjemnym słoneczku. Korzystając z okazji, wyciągnąłem wszystkie ciuchy j… -
12 stycznia 2015 Jachtostop na Wyspach Kanaryjskich Wiedziałem, że jeśli nie zerwę się pierwszy i nie przygotuje śniadania dla reszty, to przed 12 nikt tego nie zrobi, dlatego już o 8.30 śniadanie było … -
16 stycznia 2015 Koniec HappyHours Dobre wiatry sprawiły, że do znajdującego się na południu wyspy San Miguel wpływaliśmy o świcie. Marina, w której postanowiliśmy zacumować jest j… -
20 stycznia 2015 Rodzinka Obudziłem się o dziewiątej rano i stwierdziłem, że o dziwo nie mam żadnych objawów wczorajszej nocy, a jedyne czego tak naprawdę potrzebuję, to nawet … -
25 stycznia 2015 Hollywoodzki Happy End Nieco podłamany późnym popołudniem wróciłem do mieszkania Kai, gdzie zdałem jej sprawozdanie. - Nie martw się, jak coś to przecież święta możesz spędz… -
28 stycznia 2015 Jachtostopem przez Atlantyk Przepłynąć Atlantyk – to brzmi dumnie. W CV pewnie wyląduje, ale. No właśnie – ALE. Ludzie wyobrażają sobie, że to wyzwanie nie z tej ziemi. Wie… -
3 lutego 2015 Saint Maarten – Karaiby Wigilia różniła się od pozostałych dni tym, że Molly na kolację przygotowała pizzę, oraz murzynka na deser, a ja zamiast czytać lub pisać, obejrzałem …

